czwartek, 23 lutego 2012

x rozdział 4

Chłopcy i dziewczyny siedzieli przy jednym,dużym stoliku w McDonalds'ie,co chwila wybuchając śmiechem.Działo się tak dlatego,że Olivia i Louis wygłupiali się poprawiając przy tym nastrój swych towarzyszy.Niall i jego damska wersja,Caroline zajadali się hamburgerem na spółkę.
- O nasze gołąbeczki się pasą! - zachichotał Zayn.
- A ty co? Czemu nie zajmujesz się Effy? - spytał złośliwie Niall.
- Pff! A idź mi z nim,Nialler! - prychnęła obojętnie Effy,chociaż wewnątrz siebie nie mogła opanować emocji.
Zayn spuścił głowę,mrucząc coś pod nosem.
- Zayn dostał kosza? Niemożliwe! - zaśmiewał się Hazza.
- Daj mu spokój - ochrzanił go Liam.
- Mówię jak jest - Styles wzruszył ramionami.
- Zamknij się wreszcie - warknął Zayn,któremu puściły nerwy.
Wstał,narzucił na siebie kurtkę i wyszedł.Niall i Caroline skończyli jeść hamburgera i teraz siedzą,patrząc sobie głęboko w oczy.
- No,Olivia.Mów co u ciebie słychać? - spytał Louis,przysuwając się do koleżanki.
- A u mnie? Nijak.Dzisiaj Sam dostała ode mnie z liścia - odparła cicho nastolatka.
- A za co? - Liam oderwał wzrok od Emily i teraz z uwagą słucha Olivii.
- Powiedziała,że ja i Lou się całowaliśmy wczoraj.
Louis spojrzał jej w oczy i zaśmiał się.
- No,żeby tylko nie wykrakała tych słów.


Wieczorem Olivia i Caroline siedziały u tej pierwszej w pokoju i rozmyślały.
- Co zrobisz,jeśli Lou będzie chciał z tobą być? - spytała po chwili Car przyjaciółkę.
- On i ja? Chyba to jest możliwe tylko w moich marzeniach - prychnęła Olivia.
- Nie mów tak,bo widzę przecież jak on na ciebie patrzy.
- Serio? Niby jak?
- Z miłością.
- Nie gadaj głupot.Przecież on ma dziewczynę - powiedziała ze smutkiem i spuściła głowę.
- Dziewczyna,nie ściana.Da się przesunąć.
Nastolatka wzięła do ręki poduszkę i trzepnęła nią swoją przyjaciółkę.


Naill Horan opierał się plecami o swoją szafkę w zamyśleniu.Chwilę potem tuż koło niego otworzyła szafkę Caroline i posłała mu zalotny uśmiech.Ubrani są oczywiście tak samo: brązowe rurki,zielone koszulki polo i zielone tenisówki.Niall nachylił się ku Car i spojrzał jej głęboko w oczy swymi niebieskimi tęczówkami.
- Dobrze ci się spało? - zagaił.
- Świetnie,a tobie? - uśmiechnęła się delikatnie dziewczyna.
- Bardzo dobrze.Wiesz...myślałem wczoraj.
- Tak? O kim?
- O tobie - odparł i odwzajemnił jej uśmiech.
- I coś ciekawego wymyśliłeś? - Caroline była tak wpatrzona w oczy Niall'a,że zapomniała o wszystkim innym,oprócz niego.
- Caroline Sparks,czy zechciałabyś ze mną chodzić? - spytał w końcu chłopak.
Dziewczynie zaszkliły się oczy,po chwili jednak skinęła z radością głową,zgadzając się.Wtedy nastolatek złapał dziewczynę za rękę i ruszyli korytarzem na lekcję historii.Na przerwie Louis podbiegł do Olivii.Chwycił jej dłoń i mimo protestów,zaciągnął ją do Samanthy i jej koleżanek.Zdziwiona nastolatka spojrzała na Lou i uniosła brew.
- Louis,co ty..? - spytała,ale chłopak przerwał jej.
- Sam,tak? Otóż,Sam możesz teraz powiedzieć wszystkim,że Louis Tomlinson,członek zespołu One Direction całował się z Olivią Payralise - powiedział do zaskoczonej Samanthy,by w następnym momencie przybliżyć swą twarz do twarzy Olivii i złożyć na jej wargach czuły pocałunek.Nastolatka przymknęła powieki i odsunęła się po dłuższej chwili.
- Lou? - wykrztusiła cicho.
- Tak? - chłopak uśmiechnął się łobuzersko.
- Ty masz dziewczynę.
Wtedy Louis poczuł się tak,jakby ktoś chlusnął mu w twarz wiadrem lodowatej wody.Odwrócił wzrok i wyszeptał:
- Eleanor to przeszłość.Zerwałem z nią trzy dni temu,bo zrozumiałe,że zależy mi wyłącznie na tobie.
Po policzkach Olivii spłynęły łzy radości.Tym razem to ona przybliżyła się do niego i odwzajemniła delikatnie wcześniejszy pocałunek.


xx no i jak wam się podoba ? :D

2 komentarze: